Wynik poniedziałkowego pojedynku jest wielka niewiadomą, i nie ma w Polsce eksperta który dałby jednej z drużyn więcej niż 55 % szans na zwycięstwo. Wszystko rozstrzygnie się na poziomie odporności psychicznej zawodników ponieważ o ich wydolność fizyczna nie musimy się obawiać. Większość z nich to zawodnicy z najwyższej półki światowej. Ponad to mieli wystarczająca ilość czasu na odpoczynek i przygotowanie się do decydującego starcia.
Mając wielu kolegów w obu drużynach tez jestem na rozdrożu jeśli chodzi o sympatię do jakiejkolwiek drużyny. Jednak spędzone piękne 3 lata w Rzeszowie powoduje to iż będę kibicował Resovii. Jednak trzymam kciuki za jak najwyższy poziom tej rywalizacji i oby skończyła się w tie-breaku
Chciałbym jeszcze wspomnieć o rywalizacji na europejskich parkietach naszej eksportowej drużyny w żeńskiej siatkówce, a mianowicie Muszynianki Muszyna. Jutro o 18 będą grały finałowy rewanż w Pucharze CEV na „gorącym” tureckim boisku. Wierzę w to, że po pierwszym wygranym u siebie pojedynku nasze dziewczyny na czele z Olą Jagieło będą w stanie pokonać rywalki na ich terenie i zdobyć tak cenne trofeum.
Na samym końcu warto wspomnieć o „czarnym koniu” polskich i europejskich. Delecta również jutro o 14.30 w Bydgoszczy gra rewanżowy mecz w półfinale Pucharu Challenge z Uralem Ufa. Po nieznacznej przegrane w pierwszym pojedynku liczymy wszyscy, że Stephan Antiga i koledzy pod wodzą Piotrka Makowskiego rozstrzygną mecz i złotego seta po swojej myśli i polska drużyna zagra w wielkim finale tych rozgrywek.
Wszystkich fanów siatkówki i nie tylko, przez najbliższe trzy dni zapraszam do oglądania wyżej wymienionych pojedynków. Z pewnością moc wielu wrażeń. Trzymajmy za naszych kciuki.
